| Wieczór autorski Renaty Leś |
2008-12-09 |
 | | © Archiwum Parafii | | Renata Leś z dziećmi z Polskiej Szkoły w Lakewood, NJ |
Zabiegani,przytłoczeni ciężarem szarych spraw dnia codziennego - przystajemy na chwilę wpatrzeni w błękit nieba, w tęczę namalowaną słonecznymi promieniami przez kryształy deszczu, dostrzegamy ptaka wijącego na gałęzi gniazdo, szybko werbalizujemy jakieś marzenie widząc spadającą gwiazdę, wzrusza nas tęskna melodia ulicznego grajka lub piosenka płynąca z samochodowego radia. Taką nutą rozpoczęła swoją wypowiedź Renata Leś, osoba skromna, tajemnicza a jakże pełna wymowy i niespodzianek.
Za chwilę jednak wracamy do codziennych spraw.
Podziwiamy obrazy malowane przez malarzy, czasami zazdrościmy innym talentów artystycznych. Jednak za "normalnych" uważamy siebie i nam podobnych. Znani bohaterowie lektur szkolnych -Janko Muzykant czy Antek byli uznawani za odmieńców, gdyż, jak Janko słyszeli dźwięki, które do tak zwanych "zwykłych ludzi" nie docierały, nie robiły na nich wrażenia, albo, jak Antek potrafili kawałek drewna ożywić, nadać mu formę człowieka, zwierzaka... Sama często miałam wrażenie, że jestem odmieńcem. Nie potrafiłam przejść obojętnie obok spadającego liścia, miauczącego bezpańskiego kotka. Szum wiatru, spadające krople deszczu wydawały dźwięki, które odbierałam jako ich mowę. Czułam się cząstką otaczającej mnie pryrody. Wieczorami, gdy siadałam w fotelu i patrzyłam na ulubione obrazy, na zdjęcia kwiatów, gdy czytałam listy od bliskich, od przyjaciół, słowa same cisnęły się na usta.
Brałam do ręki pióro, długopis i zapisywałam je na kartkach. Zrozumiałam, że opisuję swoje uczucia.
- I tak zaczęła się przygoda, która trwa po dzień dzisiejszy? Czy ta otaczająca przyroda sprawiała taką wielką radość? Dodawała z pewnością natchnienia i odwagi, do tego co zaczynało powstawać...
- Tak. To były moje wiersze? Czy więc byłam poetką? Czy moje wiersze, to poezja? Mały Słownik Języka Polskiego pod redakcją Stanisława Skorupki poezją określa: "gałąź literatury obejmującą poematy, wiersze; zwykle w liczbie mnogiej, utwory jakiegoś poety, wiersze... Poezja - to też- idealna, wzniosła strona czegoś, romantyczny urok, nastrój - np. poezja majowego wieczoru". Poeta zaś - to zdaniem autorów cytowanego wcześniej słownika, to: "autor dzieł literackich, należących do dziedziny poezji, zwłaszcza utworów pisanych. W przenośni zaś - poetą jest człowiek skłonny do marzeń, daleki od rzeczywistości, marzyciel". No więc? Czy moje wiersze to poezja?
A ja? Czy jestem poetką? Przecież pisałam "do szuflady", dla siebie.
Ale przecież mamy przyjaciół! Z nimi zazwyczaj dzielimy się naszymi problemami!
To właśnie grupa przyjaciół przeczytała moje utwory. Oni pierwsi je zrecenzowali i uznali, że to prawdziwa poezja, że te wiersze trzeba wydrukować, wydać.
Im, ich zaangażowaniu i pomocy zawdzięcza swoje urodziny mój pierwszy tomik poezji "Jesienny szept".
- No właśnie „Jesienny Szept” wydaje się bardzo tematycznie związany z obecną porą. Znajduje się tam cała masa liryków. Z pewnością to zainspirowało do zorganizowania wieczoru, który dał początek sukcesom...
- Zorganizowany przez dukielski Dom Kultury wieczór poetycki, MÓJ WIECZÓR POETYCKI utwierdził mnie w pzrekonaniu, że jestem poetką. Mogę pisać i w ten sposób sprawiać radość innym, otwierać ich serca, kruszyć lody i umieć się cieszyć, z rzeczy najprostszych a kryjących w sobie wielkie tajemnice.
- Co powstało potem?
- Kolejny tomik poezji, bajki dla dzieci - to Moje Utwory!
chcę i muszę pisać! Dla siebie i dla innych!!!
- I teraz będąc z dala od swoich przyjaciół „W ciszy głębokiej nocą w ciemnościach zastygam cicho wzdychając opadają ciężkie krople tęsknoty” wydaje się znaleźć sens słowa „Trwam”. O tym już dowiadujemy się z Tomiku „Ponad chmurami”.
W dzisiejszej dobie szaleńczo rozwijającej się cywilizacji, miłości odbiera się całe piękno oraz wzniosłość. Tomik "Ponad Chmurami" przesycony jest tęsknotą, zawiera wołanie o otwarcie własnego serca na drugiego człowieka-czasami samotnego, zagubionego, w którego należy się wsłuchać, by zrozumieć jego wołanie. Ilustracje do bajek jak również szatę graficzną wykonała Pani Barbara Pawińska, której serdecznie dziękuję za wsparcie oraz pomoc.
- Proszę nam powiedzieć kilka słów o sobie i o swoich planach na przyszłość.
- Moje rodzinne maisto - Dukla, ukochany maleńki skrawek ziemi na mapie. Klimat tego uroczego miasteczka, wspaniałe krajobrazy, spokój oraz niezwykła życzliwość mieszkańców sprzyja pisaniu poezji. Spędziłam tam czas mojego dzieciństwa gdzie nawiązały się pierwsze przyjaźnie, miłości, gdzie uczyłam się podejmować pierwsze właściwie decyzje życiowe. W swoim życiu najbardziej cenię sobie właśnie przyjaźń szczerość i prawdę. Być może, dlatego zaczęłam zagłębiać się w poezji. Późniejsze lata młodości jak i część dorosłego życia spędziłam w Krośnie gdzie bardzo ciepło zostałam przyjęta do "Krośnieńskiego Klubu Poetyckiego", którego kierownikiem na chwilę obecną jest pan Wacław Turek, tam zadebiutowałam po raz pierwszy tomikiem "Jesienny szept". Moje wiersze również ukazywały się w almanachach poetyckich. Życie nauczyło mnie, aby nie robić planów długoterminowych, jednakże nie należy się poddawać, dlatego też w przyszłości chciałabym wydać tomik wierszy dla dzieci z ilustracjami wykonanymi przez właśnie tą grupę odbiorców. Oczywiście nie zaprzestałam pisać poezji dla starszego grona odbiorców.
Z wielką radością 5 grudnia 2008 gościliśmy Renatę Leś w przedszkolu w Polskiej Szkole Dokształcającej w Lakewood, NJ. Przedszkolaki oraz zerówka wraz z nauczycielkami Barbarą Dabrowski, Justyną Harrington oraz moją osobą Katarzyną Pawka spędzili miłe chwile, które mam nadzieje zapiszą się na długo w pamięci.
Rozmawiała: Katarzyna Pawka
|
|